Prezes Urzędu Regulacji Energetyki zatwierdził nowe stawki taryfowe dla klientów Tauron Sprzedaż na 2026 rok. Zgodnie z decyzją, cena energii elektrycznej w najczęściej wybieranej taryfie dla gospodarstw domowych wyniesie 497 zł netto za megawatogodzinę. Oznacza to spadek o ponad 13 proc. w porównaniu z taryfą obowiązującą do końca 2025 roku, a także poziom niższy niż tzw. cena mrożona.
Jak podkreślają przedstawiciele spółki, nowa stawka ma bezpośrednie przełożenie na rachunki odbiorców. W praktyce oznacza to mniejsze koszty samej energii elektrycznej, choć ostateczna wysokość rachunku nadal zależy od indywidualnego zużycia oraz wybranej grupy taryfowej.
Równolegle Tauron rozwija ofertę opartą na taryfach wielostrefowych. Coraz większą popularnością cieszą się rozwiązania umożliwiające korzystanie z tzw. tanich godzin prądu. Od lipca z takich opcji skorzystało już ponad 25 tys. gospodarstw domowych. Klienci, znając dokładny harmonogram niższych stawek, mogą planować pracę energochłonnych urządzeń w czasie, gdy energia jest tańsza.
Jednym z takich rozwiązań jest taryfa G13s, znana jako „Tanie Godziny”, która w ciągu roku oferuje aż 14 stref cenowych. Warunkiem osiągnięcia realnych oszczędności jest jednak dopasowanie codziennych nawyków do obowiązującego harmonogramu. Tauron zwraca uwagę, że klienci poznają wszystkie stawki jeszcze przed zawarciem umowy i mają gwarancję ich niezmienności przez cały okres obowiązywania cennika, co ułatwia planowanie domowego budżetu.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
w tym samym czasie wzrosła znacznie opłata mocowa (zawieszona w kryzysie energetycznym) zależna od mocy przyłączeniowej w umowie. Dla klientów indywidualnych może to oznaczać wzrost kosztów przeciętnie o około 12-15 zł miesięcznie. Wzrosła też oplata OZE. Te opłaty to część tzw. opłat dystrybucyjnych, które w najbliższym czasie muszą pójść znacznie do góry. Przed nami ogromna może nawet bilionowa co do kosztów transformacja energetyczna, której jednymi z elementów są ogromne nakłady na sieci przesyłowe, magazyny energii i wiele innych. Opłaty dystrybucyjne muszą pokryć te koszty, jednocześnie są stałym elementem opłaty za prąd, tylko koszty zmienne za energię możemy zmienić przez zmianę sprzedawcy. Likwidacja górnictwa to element układanki energetyki, ekolodzy mają się cieszyć, że odchodzimy od własnych źródeł kopalnych na rzecz mitycznego OZE które jest niestabilne i rozwali system. Dalej w skali kraju trzeba zabezpieczyć tzw rynek mocy stabilnymi źródłami, które w sytuacji braku OZE (średnio 6 miesięcy w roku) muszą być w gotowości, co oznacza że w skali roku wykorzystanie ich mocy może być na np. 40%. Koszt całości systemu będzie tylko rósł, co odbije się na cenach, na dziś ceny w ryzach utrzymuje URE regulując w dół koszty dla indywidualnego odbiorcy, ale zobaczmy rynkowe ceny dla biznesu które są najwyższe w porównaniu z rynkami poza UE. Na koniec cieszmy się z odroczenia ETS2 o 1 rok. Cena uprawnień za CO2, które są elementem kosztu energii to jeszcze bardziej obszerny temat
w tym samym czasie wzrosła znacznie opłata mocowa (zawieszona w kryzysie energetycznym) zależna od mocy przyłączeniowej w umowie. Dla klientów indywidualnych może to oznaczać wzrost kosztów przeciętnie o około 12-15 zł miesięcznie. Wzrosła też oplata OZE. Te opłaty to część tzw. opłat dystrybucyjnych, które w najbliższym czasie muszą pójść znacznie do góry. Przed nami ogromna może nawet bilionowa co do kosztów transformacja energetyczna, której jednymi z elementów są ogromne nakłady na sieci przesyłowe, magazyny energii i wiele innych. Opłaty dystrybucyjne muszą pokryć te koszty, jednocześnie są stałym elementem opłaty za prąd, tylko koszty zmienne za energię możemy zmienić przez zmianę sprzedawcy. Likwidacja górnictwa to element układanki energetyki, ekolodzy mają się cieszyć, że odchodzimy od własnych źródeł kopalnych na rzecz mitycznego OZE które jest niestabilne i rozwali system. Dalej w skali kraju trzeba zabezpieczyć tzw rynek mocy stabilnymi źródłami, które w sytuacji braku OZE (średnio 6 miesięcy w roku) muszą być w gotowości, co oznacza że w skali roku wykorzystanie ich mocy może być na np. 40%. Koszt całości systemu będzie tylko rósł, co odbije się na cenach, na dziś ceny w ryzach utrzymuje URE regulując w dół koszty dla indywidualnego odbiorcy, ale zobaczmy rynkowe ceny dla biznesu które są najwyższe w porównaniu z rynkami poza UE. Na koniec cieszmy się z odroczenia ETS2 o 1 rok. Cena uprawnień za CO2, które są elementem kosztu energii to jeszcze bardziej obszerny temat