Początek 2026 roku może przynieść duże zmiany na rynku energii. Prezydent Karol Nawrocki zaprezentował projekt ustawy „Tani prąd – 33%” - potocznie nazywanej „800 plus na prąd”. To nie ma być kolejna jednorazowa ulga, lecz trwała przebudowa systemu opłat, dzięki której rachunki wszystkich gospodarstw domowych miałyby wyraźnie spaść — bez względu na poziom dochodów.
Według prezydenckiej propozycji przeciętne gospodarstwo mogłoby płacić za energię nawet o 800 zł rocznie mniej. Projekt opiera się na czterech kluczowych zmianach:
likwidacji dodatkowych opłat, m.in. mocowej, kogeneracyjnej, OZE i przejściowej,
reformie systemu certyfikatów, co ma zmniejszyć koszty ponoszone przez sprzedawców energii,
obniżeniu opłat dystrybucyjnych poprzez ograniczenie stopy zwrotu dla firm energetycznych,
utrzymaniu obniżonego, 5-procentowego VAT-u na prąd.
Według wyliczeń Kancelarii Prezydenta cała reforma miałaby obniżyć koszty energii nawet o jedną trzecią.
W projekcie nie ma żadnych kryteriów dochodowych. Zniżki mają objąć wszystkie gospodarstwa domowe – bez względu na zużycie czy metraż. Co ważne, ustawa obejmuje także sektor biznesowy, zwłaszcza małe i średnie firmy. Dla przedsiębiorców przewidywane oszczędności to ok. 20% kosztów energii. Według autorów projektu ma to poprawić konkurencyjność, ustabilizować rynek pracy i ograniczyć presję na wzrost cen.
Projekt trafił do Sejmu 12 listopada 2025 r. i jest obecnie konsultowany. Wywołuje jednak spore emocje po obu stronach sceny politycznej. Minister Energii Miłosz Motyka ostrzega, że zniesienie opłaty mocowej może ograniczyć środki na utrzymanie bloków energetycznych, co mogłoby odbić się na bezpieczeństwie dostaw. W efekcie trudno dziś przewidzieć, jak będzie wyglądała finalna wersja ustawy.
Pewne jest, że po zakończeniu tarczy ochronnej z końcem 2025 r. ceny prądu wzrosną — dla gospodarstw domowych nieznacznie, ale znacznie bardziej dla firm. Dlatego pomysł systemowego obniżenia rachunków wzbudza duże zainteresowanie. Czy nowa reforma faktycznie ulży odbiorcom i zdobędzie większość w parlamencie? Przekonamy się w najbliższych tygodniach.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze