25 stycznia , podczas 34. Finału Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy, mieszkańcy Mysłowic licznie zgromadzili się w Centralnym Muzeum Pożarnictwa, by wspólnie wesprzeć tegoroczny cel – dziecięcą gastroenterologię.
W Mysłowicach wszystko działo się w Centralnym Muzeum Pożarnictwa, gdzie mieścił się sztab WOŚP i gdzie zorganizowano finałowe wydarzenia. Dodatkowo na lodowisku w Parku Słupna odbyły się dla dzieci zajęcia jazdy na łyżwach, a opłaty za udział trafiły do puszki WOŚP.
Na uczestników czekała m.in. wielkoformatowa gra inspirowana mysłowickimi legendami, dużym zainteresowaniem cieszył się kiermasz ciast przygotowany przez Mysłowicką Radę Seniorów - słodko, domowo i z sercem. Nie zabrakło również okazji, by z bliska zobaczyć sprzęt pożarniczy.
O godzinie 17.00 rozpoczęła się część artystyczna oraz licytacje. Na aukcjach pojawiły się m.in. vouchery, książki, gadżety i bony podarunkowe oraz hokejowa koszulka Mariusza Czerkawskiego z oryginalnym podpisem.
W Finał zaangażowali się także mysłowiccy przedsiębiorcy. Kawiarnia Pani Foremka przygotowała 500 czerwonych serduszek – deserów. Cały dochód z ich sprzedaży trafi na konto WOŚP. Restauracja Braks cały utarg z kultowych hamburgerów zakupionych 25 stycznia także przeznaczyła dla fundacji Jurka Owsiaka. Do Finału dołączyli również sportowcy z Siły Mysłowice i klubu Hegemon Rugby i zorganizowali wyzwanie – 100 osób robi planka – podczas którego zbierana były pieniądze do puszek.
Przez cały dzień najważniejsze było jedno – pomoc. Zebrane środki zasilą cel tegorocznego Finału WOŚP, czyli gastroenterologię dziecięcą – diagnostykę i leczenie chorób przewodu pokarmowego u najmłodszych pacjentów.
Wyniki tegorocznej zbiórki w Mysłowicach podamy jutro.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze