W minioną środę, 9 września doszło do kolejnego spotkania. To na nim mieszkańcy Wesołej zgłosili całą masę uchybień, niedociągnięć i absurdalnych rozwiązań zastosowanych przy remoncie ul. 3 Maja. Chodzi przede wszystkim o znaczne zwężenie drogi w kilku miejscach, co uniemożliwi kierowcom bezpieczne mijanie się, a minięcie autobusu, który przecież regularnie tam kursował, będzie graniczyło z cudem. Co stało się z dotychczasową częścią szerokości jezdni? Została na poboczu. Po zgłoszeniu uwag mieszkańców pobocze zasypano szrutem i to miało rozwiązać problem mijania się pojazdów. Jak skarżą się mieszkańcy, oczekiwali też obniżenia drogi w stosunku do poziomu terenu przy którym stoją domy, aby zapobiec zalewaniu posesji. Ta natomiast została w wielu miejscach podwyższona - jak twierdzą mieszkańcy, nawet o 40 cm. W tej sytuacji wielu z nich nie może nawet normalnie wjechać na swoje posesje. Duże zastrzeżenia są też do pomysłu wybudowania wjazdów na posesję pod kątem prostym. Z dużą krytyką spotkały się rowy odwadniające. W wielu miejscach porządne, duże rowy zamieniły się dziś w płytkie i wąskie rowki, które nie są w stanie pomieścić spływających w czasie deszczu wód opadowych. Mieszkańcom nie podoba się też usytuowanie kratek ściekowych, ułożenie płytek na poboczach i wiele innych szczegółów budowanej drogi.
[vc_facebook]