Reklama

Drogowy bubel za miliony

10/09/2020 11:02

Mysłowiczanie czekają na szczęśliwy finisz tego remontu od dwóch lat. Choć niebawem przebudowa ma dobiec końca, okazuje się, że “nowa” 3 Maja to bubel. Momentami jest tak wąska, że samochody będą miały problem przy mijaniu, natomiast przez podniesienie drogi o kilkadziesiąt centymetrów niektórzy nie mogą nawet normalnie wjechać na posesję. A to dopiero wierzchołek góry lodowej niedociągnięć. Wady, choć zauważone przez mieszkańców, nie zostaną poprawione. Powód? Błędy zawierał już sam projekt, według którego wykonawca realizuje przebudowę. 

Od początku same kłopoty

Przekazanie placu budowy miało miejsce w październiku 2018 roku. Wielomilionowa inwestycja budziła nadzieję w mieszkańcach. Początkowy entuzjazm był jednak marny, ponieważ remont przysparza samych kłopotów.  Już na samym początku mieszkańcy krytykowali harmonogram prac, który doprowadził do rozkopania całej drogi na czas jesieni i zimy. Brodzenie w błocie i zalewanie posesji doprowadziło w ubiegłym roku do burzliwego spotkania z mieszkańcami, na którym prezydent D. Wójtowicz zobowiązał się do kolejnych spotkań. Do nich jednak nie doszło, a uwag mieszkańców nie uwzględniono. Więcej TUTAJ.  Niedługo później głos podnieśli mieszkańcy ul. Granicznej, którzy protestowali w sprawie dewastacji tej ulicy przez kierowców, robiących sobie z tej drogi nieoficjalną obwodnicę zamkniętej 3 Maja. Jak apelowali wtedy mieszkańcy, brakowało tam m.in znaków drogowych, tablic informujących o funkcjonujących objazdach. I tym razem ich prośby nie przyniosły skutku. Więcej a poprzednim artykule: TUTAJ.

Litania niedociągnięć

W minioną środę, 9 września doszło do kolejnego spotkania. To na nim mieszkańcy Wesołej zgłosili całą masę uchybień, niedociągnięć i absurdalnych rozwiązań zastosowanych przy remoncie ul. 3 Maja. Chodzi przede wszystkim o znaczne zwężenie drogi w kilku miejscach, co uniemożliwi kierowcom bezpieczne mijanie się, a minięcie autobusu, który przecież regularnie tam kursował, będzie graniczyło z cudem. Co stało się z dotychczasową częścią szerokości jezdni? Została na poboczu. Po zgłoszeniu uwag mieszkańców pobocze zasypano szrutem i to miało rozwiązać problem mijania się pojazdów.  Jak skarżą się mieszkańcy, oczekiwali też obniżenia drogi w stosunku do poziomu terenu przy którym stoją domy, aby zapobiec zalewaniu posesji. Ta natomiast została w wielu miejscach podwyższona - jak twierdzą mieszkańcy, nawet o 40 cm. W tej sytuacji wielu z nich nie może nawet normalnie wjechać na swoje posesje. Duże zastrzeżenia są też do pomysłu wybudowania wjazdów na posesję pod kątem prostym. Z dużą krytyką spotkały się rowy odwadniające. W wielu miejscach porządne, duże rowy zamieniły się dziś w płytkie i wąskie rowki, które nie są w stanie pomieścić spływających w czasie deszczu wód opadowych. Mieszkańcom nie podoba się też usytuowanie kratek ściekowych, ułożenie płytek na poboczach i wiele innych szczegółów budowanej drogi.

Tak już musi być?

Co najgorsze, okazuje się, że najprawdopodobniej tak już zostanie. Uwagi zgłaszane do tej pory podczas odbywających się od kilku tygodni spotkań z inspektorem nadzoru budowy drogi, nie zostaną uwzględnione. Wszystko dlatego, że wykonawca realizuje przebudowę według projektu jaki otrzymał od miasta. Zmiany musiałyby więc być wprowadzone już dawno temu, na etapie projektowania. Jak twierdzą mieszkańcy, ten stan rzeczy to skutek braku rzetelnych konsultacji z mieszkańcami przed wykonaniem projektu dla przebudowy drogi.  Do zmian proponowanych przez uczestników spotkania sceptycznie odniosła się też Naczelnik Wydziału Inwestycji Monika Zając. Po stronie mieszkańców stanęli natomiast radni Jacek Szołtysek i Marek Mikuła, mocno wspierając radną Marię Krutyszę, która od kilku tygodni jest organizatorką spotkań mieszkańców z wykonawcą i inspektorem nadzoru. Spotkanie skończyło się zobowiązaniem ze strony radnego Marka Mikuły, który obiecał zorganizować doraźne posiedzenie Komisji Rewizyjnej w tym temacie. Zamiast tego jednak, mając na uwadze zbliżający się termin zakończenia i odbioru ww. inwestycji, radny wystosował do prezydenta miasta interpelację w sprawie usterek i uwag dotyczących remontowanej ulicy. W dokumencie znalazło się aż 16 pozycji różnego rodzaju szkód i wad. [vc_facebook]  
Aplikacja na Androida

Reklama

Reklama

Wideo ctMyslowice.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości